Dzień dobry
Ponad 3 miesiące. Tyle czasu powinno chyba
wystarczyć, żeby zapomnieć i ruszyć dalej. Prawda? A jednak nie umiem tego
zrobić. Znacie ten moment zaraz po przebudzeniu, kiedy jeszcze nie dokońca jesteście
świadomi, że już sie obudziliście i nie do końca wiecie gdzie jesteście i jaki
jest dzień? Większości ludziom zdaża się to tylko w nowych miejscach, ale ja
tak mam codziennie. Od zawsze kochałam spać i nigdy nie mialam problemu z
zasypianiem, a od paru miesięcy bardzo źle sypiam. Natomiast ten memont po
przebudzeniu, kiedy jeszcze do mnie niedociera, że to już koniec, jest cudowny.
Ale to trwa tylko chwilę. Później zmuszam sie , żeby spojrzeć na pusty ekran
telefonu, wyłączyć budzik i znowu zacząć dzień z tą dziurą w sercu.
Ralph Kaminski - Podobno
Komentarze
Prześlij komentarz